Ołeksandr Hryciuk

[ ENG below | UA нижче ]

Ołeksandr Hryciuk

24 stycznia zadzwoniła do mnie śledcza z Kijowa i powiedziała, że w grudniu 2023 roku odbyła się wymiana ciał i że mają ciało mojego męża. Nie mogłam w to uwierzyć, powiedziałam, że coś pomylili, i rozłączyłam się. Później śledcza wysłała mi zdjęcie tatuażu — i po nim go rozpoznałam.

Kiedy 25 stycznia przyjechaliśmy do Kijowa na identyfikację ciała, byłam w szoku z tego, co zobaczyłam. To był przerażający widok. Szczególnie uderzające było to, jak wychudzone było to ciało. Patolog powiedział, że ciało nie ważyło nawet pięćdziesięciu kilogramów.
Sasza był wysokim mężczyzną — 180 cm wzrostu. Przed niewolą ważył 110 kg, był zdrowy fizycznie. To, co z niego zostało, to tylko skóra i kości. Cała głowa była sina, nos złamany i przesunięty, palce wskazujące bez paznokci. Czy zostały wyrwane, czy zdarte — nie wiem. Ślady tortur były na całym ciele.

Jego współwięźniowie później opowiedzieli mi, jak byli maltretowani. Bito ich codziennie — albo w celi, albo wyprowadzano na zewnątrz. Bili bardzo brutalnie, szczególnie mojego męża. Za to, że był wysoki, postawny, z zachodniej części Ukrainy i nie chciał mówić po rosyjsku.
Mówili do niego: „ty banderowcu, was trzeba zabijać i wszystkich pozarzynać”. Bili go tak okrutnie, że tracił przytomność. Między pobiciami kazano im stać godzinami bez ruchu. Czasem z podniesionymi rękami.

Prawie ich nie karmiono. Kiedyś było jakieś święto, a po podwórzu aresztu biegały psy, więc strażnicy zebrali dla jeńców resztki tego co psy nie zjedli, dorzucili psiej sierści i dali to jeńcom jako jedzenie.

Olexandr Hrytsiuk

On January 24, I received a call from an investigator in Kyiv who told me that there had been a body exchange in December 2023 and they had my husband’s body.
I couldn’t believe it, I told her they must have mixed something up, and I hung up. Later, the investigator sent me a photo of a tattoo, and I recognized him from it.

When we arrived in Kyiv on January 25 for the body identification, I was shocked by what I saw. It was a horrifying sight. What struck me the most was how emaciated the body was. The pathologist said it didn’t even weigh fifty kilograms.
Sasha was a tall man — 180 cm. Before captivity, he weighed 110 kg and was physically healthy. What was left of him was just skin and bones. His whole head was bruised, his nose was broken and displaced, his fingers were without nails. Whether they were ripped off or scraped off, I don’t know. There were torture marks all over his body.

His cellmates later told me how they were tortured. They were beaten every day — either in the cell or taken outside. They were beaten very brutally, especially my husband. For being tall, strong, from Western part of Ukraine, and refusing to speak russian.
They called him „you banderite, you should be killed and all of you should be slaughtered.” He was beaten so brutally that he lost consciousness. Between the beatings, they were forced to stand still for hours, sometimes with their arms raised.

They were almost never fed. Once, there was some holiday, and dogs were running around the yard of the prison, so the guards gathered scraps, added dog hair, and gave it to the prisoners as food.

Олександр Грицюк

24 січня мені подзвонила слідча з Києва й сказала, що був обмін тілами в грудні 2023-го і в них є тіло мого чоловіка.

Я не могла в це повірити, сказала, що вони щось переплутали, і кинула слухавку. Пізніше слідча вислала мені фото татуювання, і вже за татуюванням я впізнала його.

Коли ми 25 січня приїхали в Київ на впізнання тіла, я була шокована тим, що побачила. Це була дуже страшна картина. Особливо вразило, наскільки худе тіло привезли. Патологоанатом сказав, що в ньому не було й п’ятдесяти кілограмів.

Саша був високого зросту — 180 см. До полону важив 110 кг, був фізично здоровий. Те, що від нього залишилося, — лише кістки та шкіра. Голова була вся синя, ніс на бік, вказівні пальці без нігтів. Чи вони висмикнуті, чи відбиті, я не знаю. Сліди катування по всьому тілу.

Його співкамерники пізніше розповіли мені, як над ними знущалися. Щодня били. Били або в камері, або виводили назовні. Били дуже жорстоко, особливо мого чоловіка. За те, що він був високого зросту, статний, за те, що був із Західної України й не хотів розмовляти російською.

На нього казали «ти бандерівець, вас треба вбивати й різати всіх». Його дуже жорстоко били. Так, що він непритомнів. Між побиттями змушували годинами стояти непорушно. Іноді з піднятими руками.

Їх майже не годували. Одного разу було якесь свято, а у дворі СІЗО бігали собаки, то наглядачі набрали їм собачих недоїдків, накидали туди собачої шерсті й дали це як їжу.

inne wiadomości